Prozapalnie vs Antyzapalnie – naturalne skarby dbają o balans zdrowotny

Ja wiem, że to co jemy, nasze nawyki żywieniowe mają ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Wybierając produkty kieruję się efektami długoterminowymi – profilaktycznymi. Spotkałam się kiedyś z określeniem, że „każdy cukierek jest odbity na naszej twarzy”:) może trochę wyolbrzymione, przesadzone, ale daje do myślenia. Obecnie żywność przetworzona nas „zabija”, natłok obowiązków, pośpiech poprawia jej rankingi sprzedaży, a nasze zdrowie w porównaniu do naszych przodków jest mocno zagrożone.

Balans między substancjami zapalnymi i naturalnie przeciwzapalnymi – U mnie na półce!

KWERCETYNA – jedz jabłka jeśli karmisz lub pij wino jeśli Ci wolno:)

Kwercetyna jest flawonoidem, antyoksydantem, „dobrym duszkiem”. Ja szukam jej głównie w JABŁKACH I CEBULI, bo te produkty bardzo często goszczą u mnie w kuchni. Największe jej ilości gromadzą się warstwach zewnętrznych, dlatego jabłka zjadam nieobrane, ze skórką. Obecnie, będąc w ciąży jem „bez skórki” ponieważ staram się zminimalizować ryzyko infekcji Toksoplazmozą ( nie mam niestety ochrony immunologicznej).  „JEDŹ JABŁKA SYSTEMATYCZNIE”. Tylko wtedy będzie mogła regularnie „zamiatać” wolne rodniki, a w konsekwencji chronić nasze naczynia, komórki, działać przeciwnowotworowo.  

 

CYNAMON CEJLOŃSKI – Ja lubię oba rodzaje, zwykły kojarzy mi się z dzieciństwem, gdzie w połączeniu z białym serem smakuje po dziś dzień wyśmienicie. Cejloński ma bardziej wyrazisty smak, musiałam się do niego przyzwyczaić. Wartości prozdrowotne cynamonu są dzisiaj również dyskutowane, szczególnie w odniesienie do poziomu cukru we krwi. Wysoka glikemia, częste jej skoki, w momencie spożywania produktów o wysokim indeksie glikemicznym działa zapalnie na nasze tkanki. Każda ruch skierowany w normalizację poziomu glikemii jest wart uwagi. Do tej pory naukowcy wykazali, iż ekstrakt z kory cynamonu cejlońskiego zwiększa aktywność biologiczną insuliny, a więc hormonu, który reguluje gospodarkę węglowodanową w naszej krwi. Cynamon działa poprzez zawarte w nim związki polifenolowe. U nas spożycie raczej na zimno, nie gotuje go ani nie podgrzewam, do owsianek dodaje na samym końcu:) Polecam zakupić i zajadać:)

 

ZIARNA LNU – Len zawiera duże ilości dobroczynnego kwasu alfa – linolenowego, a co za tym idzie jest bardzo dobrym źródłem kwasów omega -3. „Dobrych tłuszczy” warto szukać i spożywać. Nie mówię tutaj o wykluczeniu całkowitym mięsa, nie jestem zwolenniczką skrajności. Najważniejsze to dbać o UMIAR, czyli jeśli lubisz mięso, tłuszcze zwierzęce, które jednak w dużym stopniu wykazują działanie zapalne, to zacznij sięgać również po dobre oleje roślinne. Ja muszę się przyznać, że ilekroć kupię olej lniany to zapominam go jeść:/ może dlatego, ze jego zapach i smak jest dla mnie dość specyficzny ( nawet do sałatki) ALE świeżo zmielone ziarna lnu to już całkowicie inna bajka, a dodatkowo zmieszane z innymi orzechami w jogurcie.. nie ma szans tego nie zjeść ze smakiem – nawet małe dziecko spożyje sporą ilość zdrowych tłuszczów jeśli odpowiednio je „ukryjemy”.

 

Także sięgajcie po jabłko, cynamon i len w wielu kombinacjach:)

Na zdrowie!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *