Być dla siebie dobrą! Ciężarna, zmęczenie i większa praca dla organizmu

12 tygodni, „nowy czas”, nowe warunki dla mojego, Twojego kobiecego organizmu – to piękny i dla niektórych mam wymagający czas. Wiem, wiem, większość z Was pomyśli zapewne o uporczywych nudnościach lub dodatkowych wymiotach. Ja jednak chciałabym opisać moje wrażenia odnośnie uporczywego zmęczenia i permanentnie sennego mózgu:)

„BEZENERGETYCZNA”-tak mogłabym określić siebie jednym słowem.

Czujesz jak Twój umysł pracuje na minimalnych obrotach, nie jesteś w stanie się skoncentrować, myśli płyną wolno, najchętniej „przedrzemałabyś” ten okres, ale prawie 2 letnie dziecko ma energii za dwóch i siłą swojej nieopartej aparycji ściąga Cię rano na nogi:)

Stan taki nie zawsze musi oznaczać ciążę:) Jednak w moim przypadku tak jest!

Powiem Wam więcej! Odrzuciło mnie nie tylko od kawy! ale i od Internetu! Dobrze, że nie prowadzę biznesu online, ponieważ już pewnie dawno wszyscy moi zaufani klienci poszli do konkurencji!:)

Na początku próbowałam z tym stanem walczyć, nie był mi znajomym, ponieważ w pierwszej ciąży czułam się świetnie.

Po pewnym czasie pomyślałam sobie! Kobieto! Twój organizm potrzebuje Tego o co prosi, potrzebuje snu, odpoczynku, potrzebuje spokoju aby przestawić się na tryb ” za 9 miesięcy urodzę dziecko” i postanowiłam dać sobie „luz”. Nie pracowałam z laptopem, telefon sporadycznie, starałam się skupić na aktywności fizycznej, zdrowym odżywianiu i chodzeniu spać najwcześniej jak mi na to panna J.  pozwoliła, czyli razem z nią 19-20 wieczorem, Przemek wiedział, że jak idę ją usypiać to już nie wrócę. Wcześniej jak dziecię miało drzemkę to ja byłam produktywna, lecz  przez te 12 tygodni czekałam na ten czas z utęsknieniem i szłam spać razem z nią.

Co ja właściwie chce tutaj Wam przekazać?

Chcę Wam powiedzieć, że I trymestr ciąży to niemiernie ważny czas dla rozwijającego się płodu, jak również dla przyszłej mamy. W tym czasie zachodzi bardzo wiele zmian fizjologicznych, które przygotowują w nas warunki dla rozwoju maluszka.

Dobrze jest być tego świadomą i nie szarpać się sama ze sobą jeśli nie dajesz rady, jeśli obowiązki Cię przerastają. Taka walka to tylko niepotrzebny i bezproduktywny stres, bo ani się nie wyśpisz, ani nic nie zrobisz.

Happy Trimester

HAPPY TRIMESTER – szczęśliwy trymestr to II trymestr:) statystycznie patrząc przebieg w większości przypadków jest spokojny, organizm wraca na normalne tory, zazwyczaj udaj nam się dobrze funkcjonować. Także jeśli planujecie ciążę i macie sporo planów to najlepiej wycelować je na ten okres – największe prawdopodobieństwo powodzenia:)

 

What’s going on here?

Adaptacja dotyka praktycznie każdego organu w naszym organizmie, w ciąży, która przebiega bez komplikacji większość zmian cofa się po porodzie i pozwala nam wrócić do „stanu wyjściowego”

Ogólnie ujmując nasz organizm ma przygotować się na wykonanie większej pracy! Tak, tak pracy! Odżywić i dobrze zaopatrzyć rosnące dziecko, zrobić mu dużo miejsca bez większego uszczerbku na matczynym zdrowiu;) a to już niemałe zadanie! i to w relatywnie krótki czasie. Jak zawsze początek jest najważniejszy, bo często to jak się wystartuje determinuje stan na mecie.

Większa PRACA, większe zapotrzebowanie energetyczne ( o około 300 kcal/dzień) większy masa ciała, większa ilość krwi, a przy tym niższe ciśnienie tętnicze krwi, które spada już od 8 tygodnia ciąży, są przyczyną, dla której Twój organizm woła „slow down”! 🙂

MOJE KOŁA RATUNKOWE:

  1. ODPOCZYNEK, SEN
  2. PRAKTYCZNIE „ZERO” CUKRÓW DODANYCH TZW. SŁODYCZY plus regularne małe a częste posiłki, które nie powodują dodatkowej senności
  3. DUŻO WODY – nawodnienie, wpływ na ciśnienie krwi, nawodniony organizm lepiej się czuje
  4. SPACERY NA ŚWIEŻYM POWIETRZU
  5. WYSIŁEK FIZYCZNY – nie myśl, tylko rób, a po 10 minutach treningu poczujesz więcej energii ( sprawdzone)
  6. MUZYKA – rodzaj w zależności od nastroju i potrzeby
  7. KAWA – smaku kawy nie mogłam znieść przez pierwsze 8 tygodni, potem wszystko wróciło do normy, delektuje się najczęściej jedną filiżanką przed południem, czasem wpada druga. Pamiętajcie, że dwie filiżanki kawy to tyle kofeiny ile mniej więcej 4-6 filiżanek herbaty lub 4 szklanki coca – coli!

 

Jeśli chcesz nam powiedzieć o swoich wrażeniach z I trymetru lub sposobach na regenerację to chętnie poczytam w komentarzach!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *